
Google udostepnił do testów swój najnowszy produkt – arkusz kalkulacyjny, który ma byc krokiem w strone utworzenia konkurencyjnego dla MS Office pakietu biurowego dostępnego on-line. Na razie arkusz posiada podstawowe funkcje znane wszystkim z chociazby Excela czy innego arkusza (operacje na komórkach, formuły, sortowanie i funkcje “upiększają
ce” czyli kolorowanie, wyrównywanie komórek czy zmiana czcionki). W obecnej wersji brakuje możliwości tworzenia wykresów czy importowanie grafik do arkusza. Dane mozna zaimportowac z plików .xls i .csv (niestety nie wszystkie moje arkusze okazały się strawne dla Google Spreadsheet – prawdopodobnie wynikało to z obecności wykresów) i w takich tez formatach potrafi gotowe arkusze eksportować, oprócz tego mozliwy jest zapis arkusza jako html. Poza małym zgrzytem z wykresami import z Ezcela przebiega sprawnie i wszystkie formuły zachowywały się tak samo w aplikacji Google, podobnie z eksportem do formatu Excela. Jedyna wadą
jak na obecnym etapie dała mi się we znaki jest powolność działania aplikacji w przypadku pracy w duzym dokumentem zawierają
cym kilka(naście) arkuszy, nie wiem czy jest to wina przegladarki (Firefox 1.5.0.4) czy kodu aplikacji ale przy dużej liczbie danych zdarza jej się zacinać co nie ma miejsca w tym samym dokumencie otwartym w Excelu. No ale jest to na razie wersja testowa, więc pełnej funcjonalności nie ma sensu wymagać naobecnym etapie.
Pomysł Google na pakiet biurowy on-line wydaje mi sie dobrym posunięciem dla wszystkich korzystają
cych dość sporadycznie z tego typu programów a ne mają
cych ochoty od razu instalować całęgo pakietu na swoich dyskach tylko po to żeby przez większość czasu obrastał kurzem. Jesli do tego aplikacje miałyby być darmowe to wróżę im spory sukces na rynku komputerów domowych i w mniejszych firmach, chociaz i mikroopłaty za konkretny czas korzystania z takiej aplikacji sa dla mnie napewno łatwiej strawne niz wydawanie pieniędzy na np. pakiet Office i korzystanie z 10% jego możliwości. Nie wiadomo nic o bezpieczeństwie tak przechowywanych dokumentów (bo wszytkie dokumenty są
składowane na serwerach Google) więc nie wiem czy firmy nie miałyby obaw przed przejściem na aplikacje on-line. Poczekamy – zobaczymy, ale pierwsze kroki wyglą
dają
obiecują
co.
Dodaj swój komentarz, lub trackback z twojej strony.
Subskrybuj RSS komentarzy.
Pisz na temat i nie spamuj :)
Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>