PPPoE+AccesPoint D’Link+Windows98+karta bezprzewodowa+sieć osiedlowa = hardkor. Wszystko wyglada na poprawnie skonfigurowane, WiFi działa, karta ładnie komunikuje się z AccesPointem i PPPoE łączy, DNSy poprawne a internetu jak nie było, tak nie ma. Może mi ktoś wyjasni o co chodzi? Jak dotąd, z zagadką zmierzyło się dwóch fachowców odprawiających swoje czary, moja skromna osoba przeprowadziła całodzienną akcję szukania dziury w całym i nic… Może mi ktoś wyjaśni o co chodzi. Zacząłem już wierzyć że gdzieś jest tajemniczy przełącznik z opisem “zadziałaj”? I nie chodzi już o czystą męską ambicję że nie potrafię naprawić ale… o coś innego ;-) (kto wie ten zrozumie heh). No a poza tym to takie zagwozdki intrygują mnie na tyle że teraz żeby spokojnie spać musze znac rowiązanie… to tak jak z tymi melodiami, które czasami się wbiją w pamięc i stale je słyszymy.
update do w98 na pppoe zainstalowany? - sprobój alternatywnego klienta dostępowego dla pppoe (choć zapewne go już używasz) generalnie nie mierzyłem sie z czymś takim - tak tylko pomyslałem, że warto to sprawdzić.
Już wszystko jasne, winę za sytuacje ponosi nietypowa płyta główna i konflikt z D-Linkową kartą WiFi. Zmieniony komputer i wszystko działa.